Archiwum dzienne: 17 czerwca 2019

Cze 17

Zielona szkoła w Bieszczadach – moc wrażeń!

Od 3 do 7 czerwca 2019 r. uczniowie klas IV przebywali na Zielonej Szkole w Bieszczadach. Podróż minęła szybko, a to dzięki wspaniałemu panu Jerzemu – naszemu kierowcy. Pierwszy przystanek – Sanok. Tam uczestnicy wycieczki zwiedzili „kawałek” skansenu, kupili pamiątki i ruszyli w dalszą drogę – do Leska, urokliwego miasteczka, w którym znajduje się zamek, a w nim pokoje gościnne. Tak, tak… Nocowaliśmy w prawdziwym zamku otoczonym zielenią. Nocą na niebie migotały gwiazdy, a w gałęziach rozłożystych drzew od czasu do czasu odzywał się puszczyk. Poezja! Następny dzień przywitał nas wspaniałą pogodą. Po śniadaniu spotkaliśmy się z panią przewodniczką i wyruszyliśmy do Baligrodu, stamtąd do miejsca, z którego rozpoczęliśmy wspinaczkę na Połoninę Wetlińską. Było ciężko, ale daliśmy radę. Warto było! Gdy dotarliśmy do schroniska, rozkoszowaliśmy się takimi widokami, że aż dech zapierało w piersiach. Krótki odpoczynek i powrót, bo jakaś groźna chmura pojawiła się na horyzoncie. Na szczęście rozpadało się dopiero wtedy, gdy siedzieliśmy w autokarze. Już wtedy wiedzieliśmy, że czuwają nad nami Bieszczadzkie Anioły… Kolejny dzień to Solina i rejs statkiem, a po południu wizyta w Aquaparku i dyskoteka. Czwarty dzień to okazja sprawdzenia swojej sprawności. Pojechaliśmy do Polańczyka, na obrzeżach którego znajduje się park linowy. Emocji było co niemiara. Po południu moczyliśmy się w basenie i grzaliśmy się przy ognisku. Piątek… czas pożegnań. Zostawiamy Bieszczady. Ostatni przystanek w Lublinie. Tam zwiedziliśmy Starówkę, byliśmy na dziedzińcu zamkowym i przespacerowaliśmy się malowniczymi uliczkami. Całą drogę powrotną uczyliśmy się piosenki… to nasz prezent dla najbliższych – „Bieszczadzkie Anioły”. Nauka podczas podróży okazała się bardzo owocna. Co zostało po wycieczce? Masa wspomnień! Pięknych wspomnień.